Najlepsze książki na prezent 2021

Jaką książkę kupić pod choinkę? Jakie są najlepsze książki na prezent 2021? Siostrzeniec ma już naście lat i przydałoby mu się czymś inteligentnym zająć głowę? Jak zaskoczyć żonę, zaczytaną w książkach z kwiatkami i sukienkami na okładce? Te i wiele innych pytań, corocznie zadaje sobie całkiem sporo Polaków. Wszak stan czytelnictwa nie jest druzgocący, a wybór olbrzymi. Statystyki podpowiadają, że w Polsce wydaje się rocznie 27 tysięcy książek, coś tak czuję, że o 25 tysięcy za dużo. Jak się w tym nie pogubić? Próbuję Wam nieco pomóc, wybierając książki dobre lub bardzo dobre, niełatwe, ale też nie te najtrudniejsze. Coś zabawnego, poruszającego, mądrego. Także nieoczywistego, bo nie są to najpopularniejsze pozycje z list bestsellerów. Ja osobiście właśnie tymi książkami obdarowuję swoich bliskich. Dla mnie to są najlepsze książki na prezent 2021.
 

Najlepsze książki na prezent 2021 

HISTORIA

"W krematoriach  Auschwitz „Sonderbehandlung” – mord na Żydach" Filip Müller

Nie chcę tu streszczać ani opisywać tych wszystkich okropieństw, o których wspomina Müller w swojej książce. Tego nie da się oddać lepiej, niż uczynił to słowacki autor. O Zagładzie czytałem całkiem sporo, jeszcze więcej oglądałem. Fotografie i filmy masowych grobów na trwale wbiły mi się w pamięć. Historie o zabijaniu bez powodu, wykorzystaniu Cyklonu B, eksperymentach na niewinnych osobach – to wszystko już znam. A jednak jeszcze chyba nigdy nie zostały one podane w sposób tak dosadny, obiektywny, rzetelny. Tak bolesny.

FANTASTYKA

„Polowanie na małego szczupaka”- Juhani Karila

Daję sobie włosa z głowy wyrwać, że „Polowanie na małego szczupaka nie będzie dla Was najlepszą książką przeczytaną w tym roku. To raczej nie jest pozycja rankingowa, bo przez swój lekki ton, pewnie przegra z książkami o wyższym ciężarze gatunkowym. Nie jest to też typowa komedia, choć przy lekturze uśmiech nie raz wykwitnie Wam na ustach. Tak szczerze, to w ogóle nie jest pozycja gatunkowa. Można tu przecież znaleźć elementy fantasty, dramatu czy grozy. To jedyny w swoim rodzaju kocioł, z którego każdy może wyciągnąć co tylko zechce. Takie powieści rzadko się trafiają i chociażby z tego powodu, warto dać jej szansę.

KSIĄŻKA POLSKA

"Liczby ostatnie" - Jarosław Maślanek

W „Liczbach ostatnich” dzieje się naprawdę bardzo wiele. Bohaterowie pojawiają się i znikają, przenosimy się z jednej specyficznej przestrzeni do innej, jeszcze bardziej futurystycznej. Mamy tu samozwańczego księdza, skorumpowaną policję, bezwzględnych strażników, tajemniczych szefów, wyśmianych profesorów i wiele innych. Każdy ma jakąś symboliczną rolę do odegrania, jakiś kafkowski wątek do wypełnienia. Powieść Maślanka zdaje się do niczego niepodobna, ale w sposobie opisywania relacji, w kadrowaniu przestrzeni, w podejściu do nakreślania ludzkich charakterów, w tym wszystkim pobrzmiewają echa Coetzee, Vesaasa, Szulkina czy Wellsa. To książka rzecz jasna mroczna i to mrokiem bardzo namacalnym, ale jednocześnie momentami zabawna i groteskowa (wspomniane już dojarki). Autor posiada wyjątkowy dar łączenia czerni z bielą, których używa nie w celu malowania świata opartego na różnych odcieniach szarościach, lecz takiego, gdzie gama barw jest nieograniczona. Ludzie są tu przecież wyraziści i oryginalni, nawet jeśli ich głównym zadaniem jest reprezentowanie określonego typu charakteru.

NUTKA POEZJI

"Wiersze zrozumiałe same przez się" - Guy Bennet

W tym laboratorium historii, które tak mocno działają na czytelnika, czuje się przede wszystkim docieranie do substancjalnego świata, w którym za pomocą soczewek, możemy ujrzeć emocjonalny rewir naszego jestestwa.

KRYMINAŁ

„Śmierć w cichym zakątku życia” - Oliver Bottini

Bottini ożywia abstrakcyjne tematy, takie jak globalizacja i zawłaszczanie ziemi, za pomocą bardzo wiarygodnych postaci. Każdy ma tu swoje motywacje, wątpliwości, popełnia błędy. Pisarz udowadnia, że mrok, krew i zabójcze tempo, wcale nie muszą być jedynymi emblematami dobrze zbudowanej, sensacyjnej fabuły. Jest tu wszystko, co najbardziej fascynuje mnie w kryminałach: rozległe pejzaże, nieznoszący intelektualnego sprzeciwu instynkt, powódź samotności, nacieki z lęku i opary melancholii. Oraz zło, którego pochodzenie i mutacje Bottini bada właściwie w każdej swojej książce. Ono migruje z człowieka w ziemię i z ziemi w człowieka, domykając ciasno obieg, w który jak coś raz wpadło, to zostanie już na zawsze.


MAŁE I DOBRE

"Lato, gdy mama miała zielone oczy" - Tatiana Țîbuleac

Każdy byt, niezależnie czy mówimy o życiu mordercy, piekarza, piłkarza czy malarza, jest w jakimś sensie bytem alternatywnym. I nie mam tu bynajmniej na myśli celowego udawania przed światem kogoś, kim tak naprawdę nie jesteśmy. Życie tu i teraz, praktycznie nigdy nie jest wypełnione adekwatną, baśniową treścią. Mijanie się imaginacji i faktycznego kształtu codzienności, która jest nieprzewidywalna, pełna wątpliwości, straconych złudzeń i halucynacji, jest tematem przewodnim większości powieści. Nie inaczej jest z „Lato, gdy mama miała zielone oczy”. Tu życie realne wpływa bardzo silnie na świat wyobrażeń, ale też różnego rodzaju fantazje oddziałują jeszcze wyraźniej na tkankę życia.

Książka mołdawsko-rumuńskiej pisarki to właśnie taka retrospektywna podróż bohatera do źródeł rozdźwięku między prawdziwą tożsamością, a światem wspomnień. Tatiana Tîbuleac w swojej powieści otwiera drzwi do niebywałych doświadczeń, które pozostając śladami minionego życia, silnie oddziałują na to, co dzieje się w teraźniejszości. Obrazy z przeszłości nie dają spokoju. Wracają w różnych formach, bardzo często zdeformowane przez lęk czy uczucie deja vu. Właśnie dlatego dobrym pomysłem może być spisanie emocji. Ta forma radzenia sobie ze stratą jest coraz częściej zalecana przez psychiatrów i to na nią ostatecznie decyduje się bohater książki – uznany malarz Aleksy.

LITERATURA FAKTU

"W stronę Ochrydy" - Kapka Kassabova

Trzy lata temu urodzona i wychowana w Bułgarii, obecnie zamieszkująca szkockie góry poetka Kapka Kassabova, popełniła jeden z najciekawszych reportaży ostatnich lat -  „Granicę”. Poddała w niej analizie strefę przygraniczną Turcji, Grecji i jej rodzinnej Bułgarii. „W stronę Ochrydy”, czyli jej nowa książka, to kolejna niezwykła mozaika dzienników z podróży, wielkiej historii i wspomnień rodzinnych, która zabiera nas nad najstarsze jeziora w Europie.

POWIEŚĆ BIOGRAFICZNA

"Trylogia kopenhaska" - Tove Dietlevsen 

„Trylogia kopenhaska” to autobiografia o jednostce przeciętnej, często żałosnej, podłej i żenującej, innym razem wyjątkowej, wrażliwej, dramatycznie rozdartej. To historia rozpadu życia i marzeń, ale też bardzo trudna lekcja o ludzkiej naturze. Wielokrotnie podczas lektury pojawia się myśl, że człowiek to tak naprawdę tylko splot organicznych okoliczności, które nie mają w sobie za grosz rozsądku. W tym statycznym krajobrazie świata, pogrążonym w uczuciu apatii, miłość stanowi jedynie luksus, na który nie można sobie pozwolić. To też książka uniwersalna, stanowiąca zapis uczuć wszystkich ubogich, skrzywdzonych i samotnych. Niezależnie od miejsca i czasu.

MELANCHOLIA

"Zakochany" - Alfred Hayes

„Zakochany” to powieść płynąca z wnętrza człowieka. Hayes to artysta, którego w ogóle nie interesują tanie chwyty. Opowiada o kobietach, ludzkiej naturze i miłości bez skrótów i fabularnych uproszczeń. Wybiera trudne momenty i decyzje, żeby uwypuklić temat przestrzeni wewnętrznej wolności. Z jego słów bije przekonanie, że bez drugiego człowieka obok, jesteśmy niczym. To bliskość, pewność i stabilizacja dają nam siłę. To dzięki ukochanym możemy przetrwać, a w imię miłości można żyć pełnią życia. Banalne, ale szczere. Smaczne, bo słodko-gorzkie i wielokrotnie okrutne.

KRÓTKIE FORMY

"Wyjechali" - W. G. Sebald

„Wyjechali” to chronologicznie patrząc trzecia książka Sebalda, a przy tym  druga tłumaczona na język angielski. Przedstawione w niej relacje stanowią złożoną próbę odszukania i usunięcia uporczywych śladów Holokaustu. W serii czterech portretów mężczyzn żyjących na wygnaniu, niemiecki pisarz bada psychiczne następstwa II wojny światowej, kształt niemieckiej i żydowskiej tożsamości, a także zjawisko wyparcia i zapomnienia. Książka Sebalda ponownie przekracza granice gatunkowe, tak jak jej bohaterowie przekraczają granice państwowe. Zawiera ona szereg autentycznych fotografii przedstawiających ludzi, miejsca i przedmioty, dzięki czemu staje się jedyną w swoim rodzaju powieścią-esejem, biografią zbiorową i pamiętnikiem.
 

KOMIKS

"Trawa" - Keum Suk Gendry-Kim

Temat po jakim porusza się Gendry-Kim, jest bardzo niepokojący, a wręcz bulwersujący. Koncentruje się wokół niewolnictwa seksualnego w czasie wojny, które bardzo często dotykało nie tylko kobiety, ale też raptem jedenastoletnie dziewczynki różnych narodowości. Wśród poszkodowanych były Koreanki, Tajki, Filipinki, Chinki, Wietnamki czy Birmanki. Były to zazwyczaj dziewczęta z przeciętnych bądź ubogich rodzin. Najpierw porywane, później mamione i sprzedawane jako pocieszycielki strudzonych żołnierzy. Owo ‘pocieszanie’ niewiele jednak miało wspólnego z troską. Młode kobiety trafiały do domów publicznych, gdzie poddawane były masowym gwałtom. Choć nie przetrwały z tamtych czasów żadne fotografie, możemy wyobrażać sobie długie kolejki japońskich żołnierzy ustawiających się do łóżka przypadkowo zgarniętych z ulicy dziewczyn. Ten potworny proceder kończył się dopiero po dwudziestym, a czasem i trzydziestym ‘petencie’ w ciągu jednej doby.

DLA MŁODZIEŻY

"Dom" - Paco Roca

Śledząc kolejne barwne i pomysłowe kadry mamy wrażenie, że jesteśmy widzami osobistej ballady napędzanej spokojem, nostalgią, beznamiętnymi spostrzeżeniami, przytaczaniem niewiele znaczących słów, obracanych w ustach niczym dojrzałe figi. Język, którym hiszpański pisarz nas raczy – opisy miejsc, zdarzeń, drobnych czynności przydają książce czułości. Otulają ją, oświetlają jakąś odrealnioną jasnością, która powoduje, że patrzymy na tę historię z taką samą czułością jak sam autor. Nie raz westchniemy także z zachwytem nad pomysłowością ilustratora, który nie pozwoli, żeby w kadrach doszło do jakiejkolwiek nudy (patrz chociażby drzewo genealogiczne).

 DLA DZIECI (tych nieco starszych)

„Kudłata” - Hwang Sun-mi

„Kudłata” to wzruszająca, ponadczasowa opowieść o murach, które skrywają tajemnice, są niemym świadkiem chwil pięknych i tragicznych. Zamiast drapieżności i humoru, koreańska pisarka stawia na melancholię, mocny dramatyzm i ton przypowieści. I wychodzi jej to bardzo zgrabnie. Bez zbędnego dydaktyzmu, uproszczeń czy happy endów. Akcja zostaje wykadrowana z rozmysłem – zastyga w codzienności, subtelnie rejestrując prywatne sprawy zwierząt przeznaczonych na sprzedaż. Hwang Sun-mi z szacunkiem rejestruje życie Kudłatej i tworzy portret zarówno przyjaźni, jak i ulotności. Nadal za mało jest takich książek dla młodszych czytelników – mądrych, rozważnych, nie szantażujących emocjonalnie.

DLA DZIECI (tych nieco młodszych)

„Chłopiec i pingwin” - Oliver Jeffers 

„Chłopiec i pingwin to książka krótka, ale jakby w kontraście do tej informacji, stoi głębia ukazywanej treści. Każda strona zawiera niewiele tekstu. Czasem jedno zdanie, innym razem dwa czy trzy. Są to proste, poetyckie wersy, momentami przechodzące w bezpośrednie zwroty. Opowieść rozpoczyna się w momencie, gdy przed domem małego bohatera pojawia się pingwin. Chłopiec przygarnia go i zastanawia się co z nim począć. Szuka wiedzy gdzie takie zwierzęta żyją. Tak właśnie trafia na pewien trop, który później z powodzeniem wciela w życie. Razem ze swoim podopiecznym rusza łodzią na biegun Północny. Ma nadzieję znaleźć tam bezpieczną przystań i nowy dom dla swojego przyjaciela.

1 komentarz:

  1. Kudłata to świetny wybór w zestawieniu, jest to rewelacyjna książka, pełna uniwersalnych prawd o życiu, przemijaniu i relacjach. Ja polecam każdemu :)

    OdpowiedzUsuń