Wydawca: PIW
Liczba stron: 304
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Tłumaczenie: Katarzyna Sarek
Premiera: 13 października 2026 rok
Żyjemy w kulturze, która potrafi oswoić każdą zbrodnię i ubrać w bezpieczny kostium każdy głód. Z tym złudzeniem Su Tong rozprawia się jednak już na pierwszych stronach „Ryżu” – powieści, którą Państwowy Instytut Wydawniczy po raz pierwszy wprowadza na polski rynek. Chiński pisarz, znany u nas dotąd głównie za sprawą opowiadania „Żony i konkubiny” (przeniesionego na ekran przez Zhanga Yimou jako głośne „Zawieście czerwone latarnie”), w swoim opus magnum spuszcza ze smyczy bezwzględny realizm, mroczną groteskę i czarny humor, przy których większość współczesnej prozy transgresyjnej wygląda jak lektura do poduszek.
„Ryż” absolutnie nie jest książką dla osób o słabych nerwach. To literatura, w której przemoc pulsuje w każdym akapicie, a co pięć stron ktoś ginie, kaleczy się lub pada ofiarą niewyobrażalnego okrucieństwa. Brutalność ta nie ma w sobie nic z taniej, hollywoodzkiej sensacji – jest gęsta i przytłaczająca, bo wyrasta bezpośrednio z ludzkiego głodu i traumy. Akcja osadzona jest w latach trzydziestych XX wieku. Główny bohater, Wulong, ucieka ze swojej rodzinnej wsi zniszczonej przez powodzie i głód. Tak trafia do aglomeracji położonej niedaleko Szanghaju, gdzie zostaje przyjęty do pracy w sklepie ryżowym. Początkowo jawi się jako zagubiony, prosty chłopak. Szybko jednak ulega przeobrażeniu. Poniżany i gnębiony, zamiast współczucia uczy się czystej nienawiści. Gdy poprzez małżeństwo z córkami właściciela wżenia się w lokalną elitę, sam staje się bezwzględnym tyranem.
Z biegiem lat rodzina w powieści pogrąża się w szaleństwie i autodestrukcji. Na kartach książki królują brutalne pobicia, morderstwa popełniane z zimną krwią (w tym dzieci ginące w workach z ryżem lub wyjmowane z brzuchów matek), a także próby otrucia arszenikiem oraz wszechobecna zgnilizna moralna. Mężczyźni w tej rodzinie rodzą się jako mordercy, a kobiety są traktowane przez pryzmat bezwzględnego instrumentalizmu. Jedyną czystą postacią pozostaje mała dziewczynka, która po prostu ginie zbyt wcześnie, by zdążyła stać się okrutna.
Tytułowy ryż urasta w powieści do rangi pełnoprawnego, przerażającego bohatera. W świecie wykreowanym przez Su Tonga ryż to nie tylko pożywienie – to całe życie, waluta, miara władzy, afrodyzjak, a zarazem narzędzie zbrodni i tortur. W jednej z najbardziej wstrząsających scen Wulong, osiągnąwszy stan chorej ekstazy, gwałci Qiyun na kopcu szeleszczących ziaren ryżu, a następnie wpycha jej garść ziarna w pochwę (nie tylko jej zresztą). Ryż dosłownie zabija, ponieważ dzieci zadławiają się nim w napadach głodu, inni zaś giną przygnieceni lawiną sypkich ziaren. Dla Wulonga, który na starość umiera na syfilis, powracając w gorączkowych marzeniach do rodzinnej wsi, ryż staje się obsesją totalną.
„Ryż” w szerszym kontekście można go odczytywać w kluczu dystopijnym. Ucieczka ze wsi do miasta jawi się u Su Tonga jako gigantyczna pułapka. Wieś nękana przez naturalne katastrofy i głód okazuje się przestrzenią degeneracji, ale miasto wcale nie przynosi zbawienia. Przemysł i kapitalistyczny pęd w dżungli miejskiej nie humanizują człowieka – wyzwalają w nim ukryte, zwierzęce instynkty. Wulong ucieka przed wiejskim głodem, by w aglomeracji stać się bestią napędzaną żądzą posiadania. Miasto nie jest tu symbolem nowoczesności czy nadziei, lecz duchowym cmentarzem, na którym jednostka traci ludzkie rysy. W tym sensie Su Tong kontynuuje najlepsze, a zarazem najczarniejsze tradycje chińskiej krytyki społecznej (Lu Xun czy Lao She), choć czyni to z jeszcze większym pesymizmem i bezwzględnością.
„Ryż” Su Tonga to lektura ekstremalna. Jest mroczna, odrażająca, pełna fekalno-seksualnych i krwawych motywów, a zarazem napisana z hipnotyzującą, wirtuozerską precyzją. To dzieło, które obnaża mechanizmy rodzenia się faszyzmu domowego i korupcji władzy wyrastającej z niedostatku. Jeśli szukasz literatury bezpiecznej i gładkiej – omijaj tę książkę szerokim łukiem. Jeśli jednak interesuje Cię mroczna anatomia ludzkiej natury, w której ziarno ryżu waży tyle co ludzkie życie, „Ryż” wgryzie się w Twoją pamięć na bardzo długo.
Książka otrzymana w ramach współpracy barterowej.


