Nagroda Nike 2018

Choć 22 rozdanie Nagród Nike nastąpi 7 października, już w maju, podczas Warszawskich Targów Książki poznaliśmy 20 nominacji do tego najważniejszego wyróżnienia literackiego w Polsce. Wśród wytypowanych utworów znalazły się 2 książki biograficzne i 3 reportażowe, 5 powieści, 3 eseje oraz 4 tomy opowiadań i 3 poetyckie. Moi stali czytelnicy z pewnością pamiętają, że parę z tych lektur udało mi się w zeszłym roku zrecenzować (jeśli nie na blogu, to na profilach społecznościowych). Zachwyty nad esejem Marcina Wichy oraz pozytywne odczucia po „Rejwachu” czy „Mikrotykach” przeplatały się z umiarkowanym przyjęciem reportażu Olgi Gitkiewicz i krytyką „Duchów Jeremiego”. Tym bardziej dziwi mnie brak, co najmniej kilku wartościowych pozycji, które swoją premierę miały w zeszłym roku. Poniżej prezentuję najważniejsze z nich.


"Świat dla ciebie zrobiłem" to trzecia książka w dorobku Zośki Papużanki. Tym razem autorka zaprezentowała publiczności zbiór dwunastu, bardzo różnorodnych opowiadań. Znajdziemy tu miniaturowy thriller („Szkoda”), melodramat historyczny („Ślady”) parodię gastronomiczną („Demerara”), opowieść psychologiczną („212”) czy ironiczną czarną komedię („Każdy kot”). Papużanka bardzo polubiła małe przestrzenie, akcję swoich opowiadań zamyka więc w domach czy windzie, dzięki czemu przybierają one teatralną formę. To umożliwia jej także skupienie się na tym, co interesuje ją najbardziej. Autorka serwuje nam całą gamę opowieści o codzienności, którą stopniowo kroi na części pierwsze, a jej istotę opiera na różnych wymiarach relacji międzyludzkich. Każde opowiadanie to osobna historia, która skupia się na odmiennym aspekcie życia: od rozdarcia wewnętrznego, przez rozbudzenie namiętności w długoletnim związku, obojętność, aż do zdrady i śmierci. Papużanka serwuje nam więc festiwal błahostek i banałów, które dzięki drobiazgowości i talentowi tworzą wielobarwną mozaikę relacji o nas samych.

Uzasadnienie: Za idealne proporcje fabularne i formalne oraz wyznaczenie nowych standardów w kreowaniu krótkich form.


2. "Rdza" Jakub Małecki

Małecki ma dar do kreślenia wiarygodnych postaci, przynajmniej tych pierwszoplanowych. Autorowi udało się pokazać w sposób drobiazgowy i z psychologiczną zaciętością ich motywacje, rozczarowania, małe radości. Jednostki stoją u niego ponad tłem wydarzeń. Czas i przestrzeń jest jasno zarysowana i istotna, ale tylko w kontekście zmian jakim ulegają bohaterowie. „Rdza” jest układem minipowieści, słowną mozaiką ułożoną z losów zwykłych ludziach i ich małych żyć traktowanych całościowo, od dzieciństwa często aż po sam kres. To historia wiecznych wyrzutów sumienia, niemożności odnalezienia swojej ‘ojczyzny’ oraz samotności pomiędzy ludźmi. Jest to także swoiste studium egzystencjalnej dezercji, rozumianej jako próba zatuszowania balastu wspomnień i rodzinnych traum.


Uzasadnienie: Za sugestywność oraz głębokie przeniknięcie do mentalności polskiej małej społeczności.

 

3. "Był sobie chłopczyk" Ewa Winnicka
„Był sobie chłopczyk” zaczyna się jak rasowy kryminał. Dwóch nastolatków znajduje w cieszyńskim stawie ciało lalki, które po policyjnych oględzinach okazuje się dzieckiem. Od tego momentu podążamy za śledczymi, którzy przez dwa lata będą usiłowali rozwiązać sprawę śmierci anonimowego dziecka, którego dla ułatwienia nazwano „Jasiem”. Reportaż Ewy Winnickiej – choć niewielkich rozmiarów – podejmuje się próby diagnozy bardzo wielu problemów. Autorka analizuje kondycję polskich rodzin, proces powstawania i funkcjonowania patologii, nieskuteczność pomocy publicznej i bierność sąsiedzką. Jest przy tym bardzo uważna i dociekliwa. Poza zapisami wysłuchanych historii odnajdziemy w książce także relacje policjantów czy wyciągi z procesu sądowego. Pisarka wykazała się olbrzymimi pokładami empatii i zrozumienia, podając nam tę mroczną historię w wolnej od patosu i krytyki formie. Trudno jest pisać o tak bulwersującej sprawie w sposób daleki od sensacji, i może właśnie w tym tkwi siła tej książki. Autorce udaje się nas poruszyć poprzez czułą bezstronność, odcięcie się od nachalnego grania emocjami i skupienie się na ukazaniu łańcucha powiązań jakie musiały jednocześnie wystąpić, aby ta tragedia mogła funkcjonować w tajemnicy przez lata. Głębia moralnego niepokoju autorki i bezkompromisowa rzetelność wstrząsa sumieniem czytelnika. Reporterka nie narzuca się z natrętnymi dydaktyzmami, ale poprzez wyrazistość obrazu nakazuje indywidualną refleksję, myślowe zatrzymanie się, zadumę nad życiem i rzeczywistością, wszak w tym wypadku każdy z nas może być winny niedopatrzenia.

Uzasadnienie: Za poszukiwanie prawdy, szeroki horyzont oraz odwagę w poznaniu społecznych problemów


4. "Wzgórze psów" Jakub Żulczyk 

Jakub Żulczyk doskonale oddał klimat zapadłej i zapomnianej przez świat pipidówki. Czuje prowincję, jej problemy, charakterystykę i ponury klimat. Nie sposób napisać wiarygodnie o miejscu tak odciętym od świata i o odcieniach nikczemności, jakie się tam czają, nie będąc choć przez chwilę częścią tej społeczności. Pisarz widzi wyraźny związek między surowością małomiasteczkowego klimatu, a pewną dzikością natury ludzkiej, która powoduje, że Zybork skrywa w sobie coś  niewytłumaczalnego dla osoby z zewnątrz. Żulczyk pisze niezwykle ekspresyjnie, trzyma czytelnika w emocjonalnym klinczu, nie pozwala stanąć na chwilę i złapać oddechu, serwuje coraz to mroczniejsze opowieści o tym, do czego jest zdolny człowiek wrzucony w odmęty tego miejsca. Wiarygodność przy tym buduje nie tylko na opisach obdrapanych sklepowych witryn, ale przede wszystkim w sposobie narracji. Z dbałością o rytmikę stylizuje język i wprowadza do niego specyficzny humor, oparty na mnogości wulgaryzmów i sarkazmie. Sportretowani we „Wzgórzu psów” mieszkańcy Zyborka to autentyczni przedstawiciele gatunku ludzkiego, do bólu prawdziwi. Gama osobowości i indywidualnych przywar jest tak duża, że można odnieść wrażenie, że każdy z nich miał kiedyś swój pierwowzór, że każdy uosabia jakąś część przeszłości autora. Żulczyk, opierając się na łańcuchach doświadczeń z własnego życia i doskonale rozumiejąc zbiór klasycznych motywów, przyciągających odbiorców do zaangażowania, tworzy namacalnie bolesne historie, w których bardzo łatwo się odnaleźć. Kreowanie bohaterów, z którymi czytelnik się łączy, kibicuje ich sukcesom lub porażkom  nie jest wcale takie proste, a autorowi „Świątyni” przychodzi to ze sporą lekkością.


Uzasadnienie: Za odwagę oraz jasne i klarowne odwzorowanie indywidualnego oporu, buntu i zwątpienia.


5. "Tylko Lola" Jarosław Kamiński 

Kamiński opowiada swoją fikcyjną historię z iście filmowym zacięciem. Doskonale opanował umiejętność stawiania pauz i cięcia akcji, płynnie przeskakuje między wątkami, okresami i przestrzeniami, swoje bohaterki kreuje w sposób wiarygodny, ze współczuciem, ale także bardzo subtelnie. Co istotne i godne odnotowania, dla autora najważniejsze są losy bohaterek i ich uczucia, to na nich skupia swoją uwagę, wydarzenia polityczne i historyczne zarysowując jedynie delikatną nicią, jako niezbędne tło wewnętrznych ludzkich potyczek. „Tylko Lola” jest więc powieścią o kobietach znajdujących się w kleszczach systemu, z którym wygrać się nie da. Autor pełen męskiego dystansu zbudował studium kobiecych działań i emocji z iście kobiecą wnikliwością i empatią. Bez strachu wszedł w rejestry kobiecej psychiki, w które same kobiety wchodzić się boją. Najnowsza powieść Kamińskiego to także książka o potrzebie walki z demonami przeszłości. Tylko  dekonstrukcja swoich lęków i walka z nimi, może prowadzić do przywrócenia równowagi życiowej i akceptacji własnego ja, może, choć jak w przypadku Lidii nie musi.

Tylko Lola” to na pewno książka wyróżniająca się. Pozycja z mocno zarysowanymi portretami kobiecymi w trudnych czasach. Lektura niełatwa w odbiorze i niewygodna w tematyce, a mimo to ważna i potrzebna.


Uzasadnienie: Za odpowiedni dystans, subtelność i wizjonerską siłę w odnajdywaniu kobiecej tożsamości.

 


Wpis powstał w ramach konkursu organizowanego przez księgarnię internetową nieprzeczytane.pl


2 komentarze:

  1. Dobrze, że zwracasz na to uwagę, bo rzeczywiście jest to zastanawiające.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieję, że Twoje propozycje wygrają konkurs Nieprzeczytane.pl bo wymieniłeś naprawdę ciekawe książki. Zwłaszcza "Był sobie chlopczyk" :)

    OdpowiedzUsuń

Recenzja "Błoto" Hillary Jordan